Sunday, February 15 2009 @ 04:00 PM CET Autor: jomeg Odsłon: 165
Dawno temu Stańczykowi udało się udowodnić, że w Krakowie najwięcej jest lekarzy. Ja postawię następującą tezę. W naszym kraju oprócz tego, że wszyscy (lub prawie wszyscy) Panowie znają się na motoryzacji to jeszcze znają się na KOMPUTERACH.
Wednesday, April 30 2008 @ 09:34 AM CEST Autor: jomeg Odsłon: 1600
Małgosia
Wyjątkowo długi w 2007 roku majowy weekend zaowocował u nas chęcią odwiedzenia Parku Mużakowskiego - jednego z najpiękniejszych XIX wiecznych założeń parkowych w Europie wpisanego w 2004 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Ten wyjątkowy transgraniczny wpis to również uznanie dla wieloletniej współpracy między Polską a Niemcami nad odnowieniem i przywróceniem do świetności tak wyjątkowego miejsca jakim jest Park Mużakowski.
Zanim jednak zachwyciliśmy się Parkiem na naszej drodze stanęła Łęknica.
Sunday, August 12 2007 @ 07:04 PM CEST Autor: jomeg Odsłon: 1776
Głęboczek. Lipiec 2007.
Dzień pierwszy. Niedziela 8 lipca.
Tym razem Jurek miał litość i budzik nastawiliśmy na piątą rano. Do szóstej dwadzieścia wszystko było spakowane do samochodu włączając w to rowery i nas. I o tejże szóstej dwadzieścia wyruszyliśmy w drogę.
Planowanie urlopu przebiegało w mękach i przy kompletnym braku zdecydowania. Raz tu, raz tam, nie mogliśmy wybrać tej okolicy Polski, którą w tym roku chcielibyśmy odwiedzić. Co prawda Jurek przebąkiwał coś o pojezierzu pomorskim ale jakoś bez większego przekonania. Na dwa dni przed wyjazdem czyli szóstego lipca wreszcie zasiedliśmy do mapy i do Internetu. Szukaliśmy to tu, to tam i nareszcie po kilku telefonach „niestety wszystko zajęte” trafiliśmy na odpowiedź „ależ proszę bardzo, zapraszamy”. Spakowaliśmy się i już bez nadmiernego pośpiechu wyruszyliśmy w drogę. Do wsi Głęboczek na pojezierzu pomorskim leżącej mniej więcej w środku drogi pomiędzy Złocieńcem a Czaplinkiem.
Wednesday, April 04 2007 @ 10:46 AM CEST Autor: jomeg Odsłon: 574
Oto kilka "mondrości" o komputerach. Można na nie spojrzeć z przymrużeniem oka, ale pamiętajmy, aby drugie mieć SZEROKO otwarte, bo jak mówi mój znajomy: "Komputer jest gópi i to tego złośliwy".
Wednesday, March 14 2007 @ 07:59 PM CET Autor: jomeg Odsłon: 997
Małgosia
Z powodu mało zimowej zimy i kilku innych nadzwyczajnych okoliczności tegoroczny wyjazd na ferie był nieco krótszy niż zwykle. Ale nie oznacza to, że mniej ciekawy. Nasz wybór padł tym razem na Zubrzycę Górną. To malownicza wieś na Orawie u podnóża Babiej Góry i Policy.
Thursday, February 22 2007 @ 08:04 PM CET Autor: jomeg Odsłon: 11609
Małgorzata Szymańska-Baster
Zasadniczym problemem pisania o etyce jest właściwie sama etyka i jej jednostkowe pojmowanie, bowiem mówiąc najogólniej etyka jako nauka o tym, co dobre a co złe, stara się odpowiedzieć na pytanie, co to znaczy być dobrym człowiekiem. Etyka w biznesie – co to znaczy być dobrym biznesmenem i w jaki sposób prowadzona firma może być nazwana firmą etyczną?
I tu natychmiast pojawia się pierwszy problem - w jaki sposób zdefiniować dobrego człowieka, jak dobrego biznesmena a jak etyczną firmę? Problem jest niezwykle złożony i nie można udzielić na powyższe pytania prostych odpowiedzi.
Tuesday, November 07 2006 @ 08:36 PM CET Autor: jomeg Odsłon: 858
Małgosia
Impresja
Normalna u nas chęć poznawania nowych miejsc zaprowadziła nas tego roku do Słowińskiego Parku Narodowego. Nie będę pisać, że miejsce piękne, ponieważ to banalne dla każdego, kto tam był. Dla tych, którzy nie byli to gołosłowne stwierdzenie. I tak nie ma innego wyjścia jak tylko pojechać i na własne oczy zobaczyć.
Saturday, June 10 2006 @ 11:34 AM CEST Autor: jomeg Odsłon: 3827
Małgosia
1 dzień. Sobota
Sama z własnej i nieprzymuszonej woli zdecydowałam, że wstanę o czwartej rano. Trzeba wyruszyć wcześnie, bo upał przez ostatnie kilka dni był niemiłosierny i w samochodzie byłoby gorąco jak w piekle. Jak zdecydowałam tak też uczyniłam. Szybkie mycie, kawa, zapasy "suchej karmy" na drogę spakowane do koszyka i wyjazd o piątej dwanaście. Robi się dzień, drogi zupełnie puste. Jurek pomyka szybko jak nie wiem co (przeciętnie tak ze sto, sto dziesięć na godzinę). Nawet na drodze niezbyt szerokiej i co tu dużo gadać na niezbyt dobrej nawierzchni. Ale mkniemy szybko i tylko obserwuję jak gorąca czerwona kula słońca unosi się coraz wyżej nad horyzont i najpierw złocieje a potem robi się oślepiająco biała. Bez żadnych drogowych problemów dojeżdżamy do Kielc. Z prawej strony drogi zamek w Chęcinach, ale jest chyba dopiero około ósmej i zapewne o tej porze jeszcze tam nikogo nie wpuszczają. Jedziemy dalej do Radomia. Nadal szybko i Jurek jest zachwycony, że mamy średnią około 80 km na godzinę. Dopiero blisko godziny dziewiątej w samochodzie zaczyna się robić gorąco. Wysyłam do domu kolejnego sms-a z dodatkową informacją o stanie temperatury w aucie. Zaczynają się problemy na drodze. Co i raz remonty dróg. Robotnicy robią mijanki i czasem musimy postać i poczekać aż nas puszczą, jak przejadą samochody w drugą stronę. To kłopotliwe a przede wszystkim przy każdym postoju robi się w samochodzie jak w piekarniku. Z drugiej strony dobrze, że wreszcie trochę tych beznadziejnych polskich dróg będzie miało lepszą nawierzchnię.
Wednesday, June 07 2006 @ 09:27 PM CEST Autor: jomeg Odsłon: 4078
Małgosia
8 dzień. Sobota
Jakoś nie najlepiej tu sypiam. Mam trudności z zaśnięciem i budzę się bardzo często. Nie z powodu pojazdów. Tych w nocy nie ma i jest absolutna cudowna cisza. Po prostu nie sypiam tu zbyt dobrze. Wczoraj wieczorem długo nie mogłam zasnąć aż znowu przełożyłam poduszkę na drugą stronę łóżka i wtedy dopiero się udało.
Saturday, April 29 2006 @ 09:13 PM CEST Autor: jomeg Odsłon: 4522
Małgosia
Wiosna! Wreszcie! Na świecie zielono, a jeżeli jeszcze nie jest całkiem zielono to już niedługo będzie. Wszystkie drzewa na wyścigi rozwijają pączki i trawka już nawet całkiem, całkiem. Dzień piękny, słoneczny i byłoby barbarzyństwem nie pojechać gdzieś na łono natury. Wsiadamy w samochód i lądujemy w Lesie Wolskim. Nie-krakusom wyjaśniam, że Las Wolski jest największą zieloną enklawą na mapie Krakowa. Należy do grupy lasów komunalnych i jest naturalnym parkiem leśnym.